Po raz kolejny wspomnę o tablecie Creative ZiiO 7". Jestem wręcz zdziwiona, jak bardzo przydatny może być tablet. Jeszcze parę miesięcy temu, gdy chodziłam do szkoły niedaleko domu wydawał mi się zwykłym gadżetem. Teraz gdy korzystam z wiecznie spóźniającej się komunikacji miejskiej w Warszawie bardziej doceniam to urządzenie. Ciężko byłoby mi się teraz bez niego obejść. Niezliczona ilość odcinków seriali i filmów, które obejrzałam, 2 lektury, jedna książka, które przeczytałam i godziny muzyki, które na nim przesłuchałam (a to tylko w ciągu 2 miesięcy) są świetnym tego dowodem.
Ważną (moim zdaniem) i wartą wspomnienia rzeczą jest to, że Creative ZiiO 7" ma idealne rozmiary, pasujące do dłoni. mogę go trzymać w pionie bez żadnych przeszkód, do tego obudowa jest tak wyprofilowana, że idealnie trzyma się go również w poziomie. Urządzenie jest też dość lekkie. Wszystkie te cechy sprawiają, że korzystanie z niego w podróży jest bardzo komfortowe.
Tablet przydaje się również w szkole. Dzięki szkolnemu wi-fi i mimo wszystko sporemu ekranowi ZiiO 7", mogę w dowolnym momencie skorzystać z internetu. Duży ekran sprawdza się również przy robieniu notatek na informatyce. Ostatnio nauczyciel poprosił, żebyśmy zapisali sobie pewne rzeczy w zeszycie, ale kto ma na informatykę zeszyt? Gdy wszyscy w panice szukali pustych kartek w innych zeszytach i długopisów, ja notatkę zapisałam na tablecie w notatniku, w którym nie trzeba używać klawiatury wirtualnej, a można zwyczajnie rysować czy pisać po ekranie (np. jak ołówkiem w Paintcie), tym samym oszczędziłam sobie czasu, a zapisane informacje mam zawsze pod ręką. Podczas przerw kiedy nie trzeba uczyć się do sprawdzianu (czy nie przepisuje się prac domowych ;) ) taki notatnik również się przydaje. W ciągu ostatnich paru tygodni powstało wiele rysunków, obrazków, szkiców itp., które moim zdaniem kiedyś będą omawiane na lekcjach sztuki w szkole.
Do tabletu ostatnio dostałam również naklejkę na ekran chroniącą, przed zarysowaniami oraz skórzany pokrowiec (?) z rysikiem. Osłonka na ekran jest wykonana przez Creative'a specjalnie na ten model, więc ma idealny rozmiar, co oszczędziło mi przycinania. Niestety nie udało mi się przykleić jej za pierwszym razem i pod naklejkę dostały się pyłki, których nie mogę za nic się pozbyć, więc musiałam z niej zrezygnować, jednak chronieniem ekranu zajął się pokrowiec (jest on zamykany, czego nie widać na obrazku). Może on również służyć jako podstawka (patrz zdjęcie). Z boku jest doczepiona szlufka na rysik, to też duży plus. Moim zdaniem jest on jednak troszeczkę za szeroki, przez co ZiiO "7 delikatnie się przemieszcza, co może być denerwujące, zwłaszcza jeśli ogląda się film. Mimo to jak by nie patrzeć, taka osłona jest przydatna, bo chroni przed urazami mechanicznymi (np. przy noszeniu go w torbie).
Dla mnie tablet powoli staje się urządzeniem podobnym do komórki - trudno mi się bez niego obejść. Przydatny, gdy chcesz coś szybko znaleźć w internecie, zapisać, czy zabić nudę w autobusie, szkole, czy pracy.
Gadżety. Głównie te elektroniczne. Wpadają nam w ręce (i uszy :) co jakiś czas. Jedne na dłużej, drugie tylko na chwilę. Niektóre są powalające, inne zupełnie zwyczajne, a jeszcze inne ... całkiem przydatne! Dlaczego więc nie podzielić się wrażeniami z ich wyglądu, użyteczności i obsługi? Czasem poszperać nieco głębiej i opisać ich dodatkowe możliwości czy działanie dzień po dniu? I o tym właśnie jest ten blog.
Inspektor Gadżet main image
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ziio7. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ziio7. Pokaż wszystkie posty
środa, 14 grudnia 2011
środa, 7 grudnia 2011
Creative ZiiO 7": czy to się nadaje?
Wpadł mi w ręce na chwilę, ale zostawił dobre wrażenie. Nie jest idealny (o czym za chwilę) ale całkiem (i tu wykrzyknik) wystarczający, przynajmniej jak na moje potrzeby. Chciałem sprawdzić co może tablet, pad, do czego to się nadaje, czy rzeczywiście jest się czym rajcować? I padło na ZiiO 7". Początkowo oszołomiły mnie jego możliwości, świat Androida leżący u mych stóp, nocami ściągałem update'y i darmowe aplikacje... :) Potem przyszła chwila na nieco trzeźwiejsze spojrzenie na sprawę.
ZiiO 7" oferuje wszystko co potrzeba do codziennego, całkiem aktywnego nadążania za światem. Kilka GB pamięci podręcznej (i slot na dodatkową kartę mini SD), łączność Wi-Fi oraz bluetooth, czytnik PDF, przeglądarkę internetową, obsługę e-maili, wszechstronnego eBook readera, odtwarzacze multimediów (muzyka i wideo) oraz wbudowany doskonały system dźwiękowy (chyba najlepszy na rynku) X-Fi - dzięki któremu każda podróż z muzyką czy filmem była prawdziwą przyjemnością. Filmy za pomocą wbudowanego gniazda HDMI można oglądać także w najwyższej jakości np. na telewizorze LCD. Dodatkowo - jak to system zbudowany na Androidzie - pozwala na wszystko (no prawie) co można wykrzesać z nowoczesnych urządzeń multimedialnych.
Z niewiadomych (przynajmniej mi) przyczyn ZiiO nie współpracuje z Android Market. Początkowo wydawało się to problemem, ale szybko przestało - można bowiem pobierać na ZiiO aplikacje i gry z innych podobnych do Marketu miejsc, jak np. SlideME czy Freewarelovers. Innego rodzaju permanentny kłopot (którego już w żaden sposób nie udało mi się obejść) sprawia jednak brak podświetlenia "sensorów" funkcyjnych ('home', 'cofnij', 'opcje', 'szukaj') na dole ekranu. Nie wiem kto projektował ZiiO, ale albo był to puchacz albo jakiś widzący w ciemnościach magik. Normalny człowiek będzie miał kłopoty z obsługą ZiiO po zapadnięciu zmroku (co szczególnie daje się odczuć jesienią w Polsce), a już na pewno w nocy. Przynajmniej bez dodatkowego zewnętrznego oświetlenia lub do czasu wyuczenia się położenia poszczególnych "sensorów" na pamięć. Dotykowy ekran ZiiO jest typu "naciskowego" - czasem nie reaguje zbyt precyzyjnie i dokładnie - osobom z większymi palcami mógłby być potrzebny rysik/piórko (szczególnie że 7 cali to nie olbrzymi ekran). A obudowa ZiiO - biała, nieco 'szorpata", dość szybko się brudzi, przypuszczam też, że żółknie z czasem - ale przynajmniej się wyróżnia. Białych tabletów nie jest dużo, ja nie widziałem żadnego oprócz Creative :)
Urządzenie i jego możliwości spodobały mi się na tyle, że sprawdziłem ofertę tabletów na rynku - i tu przeżyłem pierwszy szok. Sensowne, markowe tablety kosztują około 2000 - 3000 zł! Są za to wyposażone w nowocześniejszy system Android 3.0 (ZiiO pracuje na wersji 2), szybszy procesor, więcej wewnętrznej pamięci i oferują szereg dodatkowych możliwości (w postaci wbudowanych aplikacji lub dodatkowych funkcji jak np. GPS). Hmmm... no tak, tylko czy jestem gotów zapłacić taką kasę? Nie. Tym bardziej, że ZiiO w sumie w zupełności zaspokajał moje codzienne potrzeby - nie odczuwałem ani potrzeby przyśpieszania systemu, braku GPSa, nie brakowało mi pamięci, a jakość dźwięku z X-Fi była na pewno nie do pobicia przez żaden inny tablet. Na kartę pamięci można przecież wrzucić nawet cały sezon ulubionego serialu, całkiem pokaźną dawkę muzyki, kilka książek... a bateria starcza na cały dzień aktywnego korzystania z urządzenia.
I choć ZiiO 7" nie ma GPS-u, nie ma możliwości obsługi karty SIM/GSM (przez co poza zasięgiem Wi-Fi jest odłączony od świata) i jest trudny w obsłudze dla nocnych marków (do których należę), to wypada bardzo korzystnie podczas porównania cenowego z innymi tabletami. Kosztuje bowiem (wersja z 8GB wewnętrznej pamięci)... (o, Creative zrobił obniżkę!!!) tylko 120 EUR = około 500 zł, czyli właściwie nic. A jest w pełni funkcjonalnym i dodatkowo super multimedialnym (pod względem jakości dźwięku i obrazu) urządzeniem typu tablet.
ZiiO 7" oferuje wszystko co potrzeba do codziennego, całkiem aktywnego nadążania za światem. Kilka GB pamięci podręcznej (i slot na dodatkową kartę mini SD), łączność Wi-Fi oraz bluetooth, czytnik PDF, przeglądarkę internetową, obsługę e-maili, wszechstronnego eBook readera, odtwarzacze multimediów (muzyka i wideo) oraz wbudowany doskonały system dźwiękowy (chyba najlepszy na rynku) X-Fi - dzięki któremu każda podróż z muzyką czy filmem była prawdziwą przyjemnością. Filmy za pomocą wbudowanego gniazda HDMI można oglądać także w najwyższej jakości np. na telewizorze LCD. Dodatkowo - jak to system zbudowany na Androidzie - pozwala na wszystko (no prawie) co można wykrzesać z nowoczesnych urządzeń multimedialnych.
Z niewiadomych (przynajmniej mi) przyczyn ZiiO nie współpracuje z Android Market. Początkowo wydawało się to problemem, ale szybko przestało - można bowiem pobierać na ZiiO aplikacje i gry z innych podobnych do Marketu miejsc, jak np. SlideME czy Freewarelovers. Innego rodzaju permanentny kłopot (którego już w żaden sposób nie udało mi się obejść) sprawia jednak brak podświetlenia "sensorów" funkcyjnych ('home', 'cofnij', 'opcje', 'szukaj') na dole ekranu. Nie wiem kto projektował ZiiO, ale albo był to puchacz albo jakiś widzący w ciemnościach magik. Normalny człowiek będzie miał kłopoty z obsługą ZiiO po zapadnięciu zmroku (co szczególnie daje się odczuć jesienią w Polsce), a już na pewno w nocy. Przynajmniej bez dodatkowego zewnętrznego oświetlenia lub do czasu wyuczenia się położenia poszczególnych "sensorów" na pamięć. Dotykowy ekran ZiiO jest typu "naciskowego" - czasem nie reaguje zbyt precyzyjnie i dokładnie - osobom z większymi palcami mógłby być potrzebny rysik/piórko (szczególnie że 7 cali to nie olbrzymi ekran). A obudowa ZiiO - biała, nieco 'szorpata", dość szybko się brudzi, przypuszczam też, że żółknie z czasem - ale przynajmniej się wyróżnia. Białych tabletów nie jest dużo, ja nie widziałem żadnego oprócz Creative :)
Urządzenie i jego możliwości spodobały mi się na tyle, że sprawdziłem ofertę tabletów na rynku - i tu przeżyłem pierwszy szok. Sensowne, markowe tablety kosztują około 2000 - 3000 zł! Są za to wyposażone w nowocześniejszy system Android 3.0 (ZiiO pracuje na wersji 2), szybszy procesor, więcej wewnętrznej pamięci i oferują szereg dodatkowych możliwości (w postaci wbudowanych aplikacji lub dodatkowych funkcji jak np. GPS). Hmmm... no tak, tylko czy jestem gotów zapłacić taką kasę? Nie. Tym bardziej, że ZiiO w sumie w zupełności zaspokajał moje codzienne potrzeby - nie odczuwałem ani potrzeby przyśpieszania systemu, braku GPSa, nie brakowało mi pamięci, a jakość dźwięku z X-Fi była na pewno nie do pobicia przez żaden inny tablet. Na kartę pamięci można przecież wrzucić nawet cały sezon ulubionego serialu, całkiem pokaźną dawkę muzyki, kilka książek... a bateria starcza na cały dzień aktywnego korzystania z urządzenia.
I choć ZiiO 7" nie ma GPS-u, nie ma możliwości obsługi karty SIM/GSM (przez co poza zasięgiem Wi-Fi jest odłączony od świata) i jest trudny w obsłudze dla nocnych marków (do których należę), to wypada bardzo korzystnie podczas porównania cenowego z innymi tabletami. Kosztuje bowiem (wersja z 8GB wewnętrznej pamięci)... (o, Creative zrobił obniżkę!!!) tylko 120 EUR = około 500 zł, czyli właściwie nic. A jest w pełni funkcjonalnym i dodatkowo super multimedialnym (pod względem jakości dźwięku i obrazu) urządzeniem typu tablet.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




